A, faktycznie - ja też nigdy nie widziałem lekarza ani prawnika z tatuażem. Ale tam się trzeba uczyć i nie ma czasu na takie abstrakcyjne formy wyrażania osobowości. Poza tym - jak główki z wyższej półki, to i osobowości bardziej złożone. :)
Stereotypowe wypowiedzi? No i bardzo dobrze. Stereotypy są bardzo potrzebne w naturze. Czerwone ptaszki też mają stereotypy i zadziobują zielonego. Widocznie to jest w przyrodzie potrzebne. Ty "Gościu", co to ci Adam nie dorasta, nie rozumiesz najprostszych rzeczy. Żyjemy w pewnej kulturze. W naszej kulturze tatuaż, zwłaszcza na dupie, to znamię dziwki. Tatuaż generalnie - to znamię bandziora z pierdla albo innego prymitywa. Jeśli ktoś chce sobie szpecić ciało - ma pełne prawo. A ja mam prawo powiedzieć, że to ohydne. Potem taka baba ma 70 lat i na *** tatuaż... to dopiero obciach. Bo na razie, to nie ma problemu. Jak widzę pannę z tatuażem gdziekolwiek, to budzi moją odrazę. I choćby była inteligentna, to na pewno nie jest mądra. Choćby była piękna, to na nią nie spojrzę, bo marszczy mi się ptak i mam erekcję do środka. Boję sie też HBV-a i HIV-a - ot, takie w sobie odnajduję stereotypy... Jakąż to osobowość trzeba mieć, żeby plugawiąc ciało wyrażać swoje "ja". Taki młodzieńczy bunt... Takie bogate wnętrze... Takie wnętrze to ja bym najchętniej zburzył.
A, faktycznie - ja też nigdy nie widziałem lekarza ani prawnika z tatuażem. Ale tam się trzeba uczyć i nie ma czasu na takie abstrakcyjne formy wyrażania osobowości. Poza tym - jak główki z wyższej półki, to i osobowości bardziej złożone. :)
Stereotypowe wypowiedzi? No i bardzo dobrze. Stereotypy są bardzo potrzebne w naturze. Czerwone ptaszki też mają stereotypy i zadziobują zielonego. Widocznie to jest w przyrodzie potrzebne. Ty "Gościu", co to ci Adam nie dorasta, nie rozumiesz najprostszych rzeczy. Żyjemy w pewnej kulturze. W naszej kulturze tatuaż, zwłaszcza na dupie, to znamię dziwki. Tatuaż generalnie - to znamię bandziora z pierdla albo innego prymitywa. Jeśli ktoś chce sobie szpecić ciało - ma pełne prawo. A ja mam prawo powiedzieć, że to ohydne. Potem taka baba ma 70 lat i na *** tatuaż... to dopiero obciach. Bo na razie, to nie ma problemu. Jak widzę pannę z tatuażem gdziekolwiek, to budzi moją odrazę. I choćby była inteligentna, to na pewno nie jest mądra. Choćby była piękna, to na nią nie spojrzę, bo marszczy mi się ptak i mam erekcję do środka. Boję sie też HBV-a i HIV-a - ot, takie w sobie odnajduję stereotypy... Jakąż to osobowość trzeba mieć, żeby plugawiąc ciało wyrażać swoje "ja". Taki młodzieńczy bunt... Takie bogate wnętrze... Takie wnętrze to ja bym najchętniej zburzył.
Nie noo czytam to wszystko i zaraz jeb*** ze śmiechu większość z was ma jakieś tatoo a wypowiadacie się o tatuażach jakby nie wiem czym były nie podoba się to nie wchodzić na takie strony i nie komentować!!! dla mnie wiochą to jest jak sobie ktoś stiuninguje malucha albo cinqe cento ja osobiście mam już kilka tatuaży i nikt z moich znajomych nie ma mnie za kur*** albo coś w tym stylu i zgadzam sie ze komu sie to nie podoba to poprosut ma za dużo kompleksów żeby zrobiś!! Żałosne ludki i śmieszne...:)
Nie noo czytam to wszystko i zaraz jeb*** ze śmiechu większość z was ma jakieś tatoo a wypowiadacie się o tatuażach jakby nie wiem czym były nie podoba się to nie wchodzić na takie strony i nie komentować!!! dla mnie wiochą to jest jak sobie ktoś stiuninguje malucha albo cinqe cento ja osobiście mam już kilka tatuaży i nikt z moich znajomych nie ma mnie za kur*** albo coś w tym stylu i zgadzam sie ze komu sie to nie podoba to poprosut ma za dużo kompleksów żeby zrobiś!! Żałosne ludki i śmieszne...:)
Nie noo czytam to wszystko i zaraz jeb*** ze śmiechu większość z was ma jakieś tatoo a wypowiadacie się o tatuażach jakby nie wiem czym były nie podoba się to nie wchodzić na takie strony i nie komentować!!! dla mnie wiochą to jest jak sobie ktoś stiuninguje malucha albo cinqe cento ja osobiście mam już kilka tatuaży i nikt z moich znajomych nie ma mnie za kur*** albo coś w tym stylu i zgadzam sie ze komu sie to nie podoba to poprosut ma za dużo kompleksów żeby zrobiś!! Żałosne ludki i śmieszne...:)
Większość z was ma tatuaże? Jakich "was"? Może was, ale nie nas. Normalni ludzie tatuaży nie mają. Nie dorabiaj ideologii do swojego krzywego ryja i zniszczonego ciała. Tatuaże to po prostu obrzydlistwo i wyraz mentalnego prymitywizmu. W ten sposób oznaczali się dzicy, ale w XXI wieku już chyba niekoniecznie takie rozwiązania szanujemy? Poza tym kimże ty jesteś szczawiu, żeby mówić, gdzie ktoś ma wchodzić lub nie? Lepiej naucz się pisać bez błędów, a potem się wypowiadaj. Jak spędzisz mniej czasuj w tatuażowni, a więcej ze słownikiem, to wyjdzie ci na zdrowie.
[autor="gość"] Nie noo czytam to wszystko i zaraz jeb*** ze śmiechu większość z was ma jakieś tatoo a wypowiadacie się o tatuażach jakby nie wiem czym były nie podoba się to nie wchodzić na takie strony i nie komentować!!! dla mnie wiochą to jest jak sobie ktoś stiuninguje malucha albo cinqe cento ja osobiście mam już kilka tatuaży i nikt z moich znajomych nie ma mnie za kur*** albo coś w tym stylu i zgadzam sie ze komu sie to nie podoba to poprosut ma za dużo kompleksów żeby zrobiś!! Żałosne ludki i śmieszne...:) [/autor]
Większość z was ma tatuaże? Jakich "was"? Może was, ale nie nas. Normalni ludzie tatuaży nie mają. Nie dorabiaj ideologii do swojego krzywego ryja i zniszczonego ciała. Tatuaże to po prostu obrzydlistwo i wyraz mentalnego prymitywizmu. W ten sposób oznaczali się dzicy, ale w XXI wieku już chyba niekoniecznie takie rozwiązania szanujemy? Poza tym kimże ty jesteś szczawiu, żeby mówić, gdzie ktoś ma wchodzić lub nie? Lepiej naucz się pisać bez błędów, a potem się wypowiadaj. Jak spędzisz mniej czasuj w tatuażowni, a więcej ze słownikiem, to wyjdzie ci na zdrowie.
Mam nad tyłkiem na dole pleców tatuaż i dorabiać będę jeszcze po trochę elementów, bo mi się tam podoba:) Nie wiedziałam w ogóle, że tatuaże są dla prostytutek, dopóki nie zajrzałam do internetu. Ale to jest gówno prawda, bo to wszystko piszą tylko zazdrośni ludzie :)) O bardzo niskim poziomie intelektualnym w dodatku. Nie wstydzę się mojej dziary i nie ma co się bać; jeżeli chłopakowi się tatuaż nie podoba, to znaczy, że należy szukać innego, bo ten jest po prostu IDIOTĄ :)
Mam nad tyłkiem na dole pleców tatuaż i dorabiać będę jeszcze po trochę elementów, bo mi się tam podoba:) Nie wiedziałam w ogóle, że tatuaże są dla prostytutek, dopóki nie zajrzałam do internetu. Ale to jest gówno prawda, bo to wszystko piszą tylko zazdrośni ludzie :)) O bardzo niskim poziomie intelektualnym w dodatku. Nie wstydzę się mojej dziary i nie ma co się bać; jeżeli chłopakowi się tatuaż nie podoba, to znaczy, że należy szukać innego, bo ten jest po prostu IDIOTĄ :)
Mam nad tyłkiem na dole pleców tatuaż i dorabiać będę jeszcze po trochę elementów, bo mi się tam podoba:) Nie wiedziałam w ogóle, że tatuaże są dla prostytutek, dopóki nie zajrzałam do internetu. Ale to jest gówno prawda, bo to wszystko piszą tylko zazdrośni ludzie :)) O bardzo niskim poziomie intelektualnym w dodatku. Nie wstydzę się mojej dziary i nie ma co się bać; jeżeli chłopakowi się tatuaż nie podoba, to znaczy, że należy szukać innego, bo ten jest po prostu IDIOTĄ :)
to prawda sama sobie zamierzam zrobic tatuaż na dole pleców i zastanawiam się nad jednym z tych ludzie tatuaże nadają piękna . żyjemy w 21 wieku a wy sie zachowujecie jak mochery i dewoty( oczywiscie ci co nie lubia tatuazy) kady moze miec swoje zdanie ale wasze zdania sa debilne
[autor="20-latka"] Mam nad tyłkiem na dole pleców tatuaż i dorabiać będę jeszcze po trochę elementów, bo mi się tam podoba:) Nie wiedziałam w ogóle, że tatuaże są dla prostytutek, dopóki nie zajrzałam do internetu. Ale to jest gówno prawda, bo to wszystko piszą tylko zazdrośni ludzie :)) O bardzo niskim poziomie intelektualnym w dodatku. Nie wstydzę się mojej dziary i nie ma co się bać; jeżeli chłopakowi się tatuaż nie podoba, to znaczy, że należy szukać innego, bo ten jest po prostu IDIOTĄ :) [/autor] to prawda sama sobie zamierzam zrobic tatuaż na dole pleców i zastanawiam się nad jednym z tych ludzie tatuaże nadają piękna . żyjemy w 21 wieku a wy sie zachowujecie jak mochery i dewoty( oczywiscie ci co nie lubia tatuazy) kady moze miec swoje zdanie ale wasze zdania sa debilne
Ale niektórzy są prymitywni, to chyba zazdrość. Tatuarze to tylko ozdoby ale sam nigdy nie zrobił bym sobie tribala, dla mnie tatuarz powinien mieć jakieś znaczenie. Mam na barku logo Werderu
Ale niektórzy są prymitywni, to chyba zazdrość. Tatuarze to tylko ozdoby ale sam nigdy nie zrobił bym sobie tribala, dla mnie tatuarz powinien mieć jakieś znaczenie. Mam na barku logo Werderu
mi się tatuaz w tym miejscu kojarzy z prostytutkami, wiem z pewnego mi źródła, że prostytutki są tatuowane na lędźwiach w niektórych burdelach i każda laska w danym burdelu ma identyczny tatuaż co pozwala na rozpoznanie w którym burdelu pracuje. to podobny motyw jak w więzieniach, skazani tatuują sobie kropki oznaczające ile lat siedzieli. Nie chciałbym by moja dziewczyna była by tam wytatuowana i sadzę, że jeśli bym poznał dziewczynę z tatuażem w tym miejscu - więcej bym się z nią nie umówił, bo jej tatuaż by mnie drażnił.
mi się tatuaz w tym miejscu kojarzy z prostytutkami, wiem z pewnego mi źródła, że prostytutki są tatuowane na lędźwiach w niektórych burdelach i każda laska w danym burdelu ma identyczny tatuaż co pozwala na rozpoznanie w którym burdelu pracuje. to podobny motyw jak w więzieniach, skazani tatuują sobie kropki oznaczające ile lat siedzieli. Nie chciałbym by moja dziewczyna była by tam wytatuowana i sadzę, że jeśli bym poznał dziewczynę z tatuażem w tym miejscu - więcej bym się z nią nie umówił, bo jej tatuaż by mnie drażnił.
nie polecam jesli chodzi o moje zdanie, prawda jest to, jakie funkcjonuje okreslenie panienek z takim tatuazem, ale z drugiej strony ocenianie kogos kierujac sie tym gdzie ma sie tatuaz tez do inteligentnych rzeczy nie nalezy. pamietaj tylko ze robiac tatuaz oznaczasz sie na cale zycie
nie polecam jesli chodzi o moje zdanie, prawda jest to, jakie funkcjonuje okreslenie panienek z takim tatuazem, ale z drugiej strony ocenianie kogos kierujac sie tym gdzie ma sie tatuaz tez do inteligentnych rzeczy nie nalezy. pamietaj tylko ze robiac tatuaz oznaczasz sie na cale zycie
No nie źle się ubawiłam . Ty prawnik jesteś chyba tylko prawnikiem dla współwięźniów.Człowieku już po dziesiątej weź i nie żartuj bo pachy mam pozrywane. Idź spać i pomaż sobie jak to zdajesz maturę, idziesz na studia prawnicze ,robisz aplikanturę i jesteś prawnikiem. A cha i jeszcze robisz operację plastyczną bo z tą facjatą nie ujedziesz jako pan mecenas. Pa buraczku. Śnij sobie
matury to ty na pewno nie masz, jak robisz błedy ortograficzne hahahah
[autor="gość"] No nie źle się ubawiłam . Ty prawnik jesteś chyba tylko prawnikiem dla współwięźniów.Człowieku już po dziesiątej weź i nie żartuj bo pachy mam pozrywane. Idź spać i pomaż sobie jak to zdajesz maturę, idziesz na studia prawnicze ,robisz aplikanturę i jesteś prawnikiem. A cha i jeszcze robisz operację plastyczną bo z tą facjatą nie ujedziesz jako pan mecenas. Pa buraczku. Śnij sobie [/autor] matury to ty na pewno nie masz, jak robisz błedy ortograficzne hahahah
Stereotypowe wypowiedzi? No i bardzo dobrze. Stereotypy są bardzo potrzebne w naturze. Czerwone ptaszki też mają stereotypy i zadziobują zielonego. Widocznie to jest w przyrodzie potrzebne. Ty "Gościu", co to ci Adam nie dorasta, nie rozumiesz najprostszych rzeczy. Żyjemy w pewnej kulturze. W naszej kulturze tatuaż, zwłaszcza na dupie, to znamię dziwki. Tatuaż generalnie - to znamię bandziora z pierdla albo innego prymitywa. Jeśli ktoś chce sobie szpecić ciało - ma pełne prawo. A ja mam prawo powiedzieć, że to ohydne. Potem taka baba ma 70 lat i na *** tatuaż... to dopiero obciach. Bo na razie, to nie ma problemu. Jak widzę pannę z tatuażem gdziekolwiek, to budzi moją odrazę. I choćby była inteligentna, to na pewno nie jest mądra. Choćby była piękna, to na nią nie spojrzę, bo marszczy mi się ptak i mam erekcję do środka. Boję sie też HBV-a i HIV-a - ot, takie w sobie odnajduję stereotypy... Jakąż to osobowość trzeba mieć, żeby plugawiąc ciało wyrażać swoje "ja". Taki młodzieńczy bunt... Takie bogate wnętrze... Takie wnętrze to ja bym najchętniej zburzył.
Stereotypowe wypowiedzi? No i bardzo dobrze. Stereotypy są bardzo potrzebne w naturze. Czerwone ptaszki też mają stereotypy i zadziobują zielonego. Widocznie to jest w przyrodzie potrzebne. Ty "Gościu", co to ci Adam nie dorasta, nie rozumiesz najprostszych rzeczy. Żyjemy w pewnej kulturze. W naszej kulturze tatuaż, zwłaszcza na dupie, to znamię dziwki. Tatuaż generalnie - to znamię bandziora z pierdla albo innego prymitywa. Jeśli ktoś chce sobie szpecić ciało - ma pełne prawo. A ja mam prawo powiedzieć, że to ohydne. Potem taka baba ma 70 lat i na *** tatuaż... to dopiero obciach. Bo na razie, to nie ma problemu. Jak widzę pannę z tatuażem gdziekolwiek, to budzi moją odrazę. I choćby była inteligentna, to na pewno nie jest mądra. Choćby była piękna, to na nią nie spojrzę, bo marszczy mi się ptak i mam erekcję do środka. Boję sie też HBV-a i HIV-a - ot, takie w sobie odnajduję stereotypy... Jakąż to osobowość trzeba mieć, żeby plugawiąc ciało wyrażać swoje "ja". Taki młodzieńczy bunt... Takie bogate wnętrze... Takie wnętrze to ja bym najchętniej zburzył.